Niektóre pomysły rodzą się podczas podróży. Inne – przy wspólnym stole, kiedy spotykają się ludzie, którzy od lat robią to samo i równie mocno kochają swoje rzemiosło.
Kilka miesięcy temu w Kinki wydarzyło się coś, o czym marzyliśmy od dawna. Odwiedziły nas Yasue Sasaki-san i Ai Takano-san z Ola Blue Café z prefektury Ibaraki – miejsca, które w Japonii słynie z wyjątkowego kakigōri. Przez dwa dni wspólnie przygotowywaliśmy desery podczas pop-upu, rozmawialiśmy o lodzie, owocach, proporcjach, temperaturach i wszystkich tych drobiazgach, które sprawiają, że prosty deser zamienia się w coś naprawdę wyjątkowego.
To spotkanie zostawiło po sobie znacznie więcej niż piękne wspomnienia.
Nowa karta kakigōri jest efektem właśnie tamtych dni.
Nie chcieliśmy odtworzyć deserów z Japonii jeden do jednego. Znacznie ciekawsze wydało nam się wykorzystanie zdobytej wiedzy i stworzenie smaków, które będą inspirowane japońskim podejściem do kakigōri, ale pozostaną autorskimi kompozycjami Kinki.
W tym sezonie przygotowaliśmy trzy zupełnie nowe propozycje.
Malina łączy świeżość owoców z delikatną śmietaną, aromatem palonego masła i chrupiącym angel hair z chałwy. To deser pełen kontrastów – kremowy, owocowy i lekko orzechowy jednocześnie.
Truskawka z kwaśną śmietaną pokazuje, że czasami najprostsze połączenia są najlepsze. Słodycz dojrzałych truskawek spotyka się tutaj z przyjemną kwasowością śmietany, tworząc smak, który jest jednocześnie znajomy i zupełnie nowy.
Trzecia nowość to brzoskwinia z herbatą oolong. Delikatna, aromatyczna i bardzo elegancka kompozycja inspirowana smakami, które podczas lata spotyka się niemal na każdym kroku w Japonii.
Od lat rozwijamy Kinki Ramen nie tylko jako miejsce, w którym można zjeść autentyczny japoński ramen w Krakowie, ale również restaurację pokazującą różne oblicza japońskiej gastronomii. Dlatego obok nowych misek ramenu pojawiają się u nas także sezonowe kakigōri, sake, koktajle czy desery inspirowane naszymi podróżami.
Jeżeli szukacie miejsca, w którym spróbujecie kakigōri w Krakowie, a przy okazji zjecie najlepszy ramen w Krakowie, zapraszamy na Piłsudskiego 1.
Każda nowa karta to dla nas kolejna podróż. Tym razem zaczęła się w Ibaraki, a kończy… przy Waszym stoliku w Kinki. 🤍